Wykończyłam w tym miesiącu kolejnego skrzacika 🙂 a może to on wykończył mnie, sprawa jest dyskusyjna.
Jakimś niepojętym sposobem udało się mi krzywo go zeszyć.
I teraz ciągle się przechyla, jakby za bardzo poświętował. 🙂

Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Wykończyłam w tym miesiącu kolejnego skrzacika 🙂 a może to on wykończył mnie, sprawa jest dyskusyjna.
Jakimś niepojętym sposobem udało się mi krzywo go zeszyć.
I teraz ciągle się przechyla, jakby za bardzo poświętował. 🙂

Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Marzenia
już nie są możliwościami
zostały fantazje
nie zmienię świata
nie sięgnę gwiazd
nie wygram żadnej bitwy
już niczego nie planuję
dni przeciekają przez palce
ile jeszcze czasu
poranków pełnych pośpiechu
samotnych wieczorów
nocy gdy słucham snu dzieci
dźwięku kolejnych
zamykanych drzwi
Tak jak w tytule. A nawet dosadniej. Ale staram się być dobrym przykładem dla dzieci i nie będę się wyrażać.
Wstrząsnęło mną potężnie i teraz próbuję się pozbierać. Jakoś sobie zracjonalizować ten wypadek.
Straciłam wszystkie wzory i schematy. Cała moją zbieraną latami kolekcję.
Wszystkie grafiki, które planowałam lub przerabiałam na wzory do haftu.
Wszystkie moje własne projekty haftów.
Wzór dla Promyka, nad którym właśnie pracowałam. A tak ładnie wychodził, teraz muszę zaczynać od początku.
Wszystkie wzory innych robótek – drutowych, szydełkowych, pergaminków.
Wszystko przepadło.
Nie do odzyskania.
Dwa miesiące od ostatniego pokazu minęły – i przybył całkiem spory kawałek haftu.

Trochę się udało podkręcić tempo wyszywania, głownie dzięki tym wszystkim świątecznym dniom. Podsumowania ilości wyszytych krzyżyków i procentów całości haftu na razie nie robię. Za dużo liczenia, poczekam na całkowite zakończenie stron. I wtedy sama siebie zadziwię, ile już się udało wyhaftować.
Pozdrawiam serdecznie i wiosennie. 🙂
Z małym poślizgiem, ale nadszedł czas na losowanko. 🙂
Na zabawę zapisały się:

Promyku gratuluję i proszę o kontakt. 🙂
A wszystkim pozostałym dziękuję za miłe słowa i wspólną zabawę.
Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Skojarzenia
słowa
kilka nut
filmowy kadr
wspomnienia
zapomnienia
bezsenne noce
łzy pod prysznicem
żal za utraconą miłością
za wielkim kłamstwem
za marzeniem złudzeniem
kiedy wyciągam ręce
po wolność
kiedy już nie masz mocy
wracam do siebie
już się nie boję
będę wolna
pewnego dnia
Krótko i szybciutko – kolejna kartka z haftem do choinkowej zabawy.

Pozdrawiam serdecznie i przypominam, że jeszcze można się zapisywać na rocznicową rozdawajkę.
Dokładnie 4 maja 2014 roku napisałam pierwszego posta na tym blogu. A ponieważ zbliża się siódma rocznica tego „doniosłego” faktu ogłaszam zapisy na rocznicową rozdawajkę. 🙂

Zapisywać się można i należy w komentarzach pod tym wpisem do 4.05. do północy. I to właściwie jedyny warunek.
Zapraszam i życzę szczęścia w losowaniu. 🙂
za szybą następny dzień
jeszcze jeden świt
kolejny zmierzch
uciekam
ciągle uciekam w marzenia
w sny nierealne
moje baśnie niespełnione
żeby tylko nie myśleć
nie pamiętać
nie czuć
zamknąć serce
w magiczny krąg
w samotność
Słownik podaje, że znaczy to nierozerwalny, nierozłączny, nieodstępny.
Krótki film, zaledwie 11 minut z napisami. W ogóle nie zwróciła bym uwagi, gdyby nie aktor. Benedict Cumberbatch to jeden z moich ulubieńców, jest naprawdę rewelacyjny. Nawet nie trzeba znać języka. Niewiele słów pada w tym filmie. Obraz i muzyka, i czytanie pomiędzy, w tym co nie pokazane wprost.
Zmusza do myślenia, do zastanowienia ” a jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji…..”. Nie wierzę w dawanie drugiej szansy nałogowcowi, a raczej już nie wierzę, życiowe doświadczenie mnie nauczyło, że to nie zdaje egzaminu, pomaga jedynie na krótki czas, a potem jest powrót do starych nawyków. Czy w sytuacji tak ostatecznej zmieniła bym zdanie? I do czego zdolny jest człowiek, który wie, że to już…….? Podobno „to śmierć nadaje życiu sens. Świadomość tego, że nadejdzie i to już wkrótce”. Ale czy da się po prostu żyć z taką świadomością? Mogę się założyć, że nikt z nas na codzień nie myśli o śmierci, zostawiamy ten temat gdzieś tam. Głęboko schowany wśród najczarniejszych lęków. Wyłazi czasami jedynie, gdy odejdzie ktoś kogo się znało. Ostatnio coraz częściej……..