Kolorowy rok – 9.

We wrześniu mają królować szarości. I wprawdzie mówi się, że w nocy wszystkie koty są czarne, to u mnie wszystkie koty zostały szare. 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂

P.S.

Odnośnie poprzedniego wpisu – dziękuję bardzo Wam wszystkim za komentarze. Na razie odłożyłam ten haft na półkę, ale już mi chodzi po głowie pewien pomysł, jak by go poprawić. Wykorzystam tą jego abstrakcyjność i może wyjdzie z tego coś fajnego. Gorzej już na pewno nie będzie, a jakby co, to zawsze mogę go po prostu wyrzucić. Tak jak wyrzuciłam wyszyty fragment kolosa, trochę żal tych 40 tysięcy krzyżyków i mojej pracy. Jednak zdecydowałam, że lepiej zrobić to teraz, niż mieć na koncie kolejną hafciarską wtopę. 🙂

Kolorowy rok – 8.

Poprzeczka idzie coraz wyżej – tym razem w wyzwaniu mamy kolor pomarańczowy. No i co by tu pomarańczowego zmalować ? Wymyśliłam, że czas najwyższy na moje pierwsze biscornu. 🙂

Materiał aida 20 ct, mulina DMC w czterech kolorach, w tym dwa odcienie pomarańczowego, które na żywo są trochę bardziej kontrastowe. Kwestią otwartą pozostaje, czy będę go używać. Z reguły trzymam igłę w robótce, albo w futerale na okulary.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂

Kolorowy rok – 5.

Tym razem organizatorka wybrała kolor biały – i to było prawdziwe wyzwanie. Białe krzyżyki na białym tle zdecydowanie nie należą do moich ulubionych, więc musiałam coś pokombinować. 🙂

Do zwykłej białej muliny dołożyłam nitkę metalux w kolorze „iskrzący śnieg” i wielka szkoda, że przy zdjęciu ten efekt ginie. Zresztą same wiecie, jak ciężko sfotografować coś, co się błyszczy.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂