Pracuję intensywnie nad tym haftem, żeby zdążyć dopóki mam dobre światło. Kiedy zaczną się jesienne szarości będzie bardzo ciężko z tą czarną kanwą.

Bardzo groźne spojrzenie ma ten koteczek. 🙂 Może to tylko niezadowolenie z braku paszczy, ale zanosi się na szybki wrześniowy finisz. Jeszcze jakieś 10% w przybliżeniu.
Pozdrawiam serdecznie. 🙂










