Lista książek – 1.

Zaczynam się gubić, co przeczytałam, a co jeszcze nie. Dlatego lista. I dlatego umieszczam ją tutaj, bo mam większą pewność, że mi nie przepadnie….. komputery są takie zawodne. Zapisuję datę ukończenia, tytuł, autora i jakieś moje uwagi do książki. To w razie chęci powrotu do którejś….

1) 22.10.2021 “Kobieta zawiedziona i wiek umiaru” Simone de Beauvoir
Klasyka literatury feministycznej, dwie historie o dwóch zupełnie różnych kobietach. Historie o starzeniu się i poczuciu przegranego życia.
2) 26.10.2021 “Imperium kobiet” Rachel Billington
Anglia od początku XX wieku do lat 60-tych. Historia rodzinna 3 pokoleń kobiet walczących o swoje miejsce w świecie.
3) 29.10.2021 “Intymne życie niegdysiejszej Warszawy” Stanisław Milewski
Dawna Warszawa i wszystko to, czego nie ma podręcznikach historii.
W dawnej gwarze złodziejskiej “haftem” nazywano odciski palców. 🙂
4) 30.10.2021 “Diabeł na dzwonnicy” Marek Ławrynowicz
Ale fajne, do pochłonięcia. Wileński humor, który tragedię przeplata z groteską.
5) 30.10.2021 “Niespodziewany gość” Agatha Christie
Niezła intryga. Trochę w stylu Chandlera.
6) 31.10.2021 “Tajemnica siedmiu zegarów” Agatha Christie
Tajne stowarzyszenie bardzo angielskie w stylu i szpiedzy. 🙂
7) 31.10.2021 “Zabójstwo Rogera Ackroyda” Agata Christie
aaa dałam się nabrać, takiego rozwiązania sprawy się nie spodziewałam.
8) 01.11.2021 “Próba niewinności” Agatha Christie
Przegadana, przepsychologizowana i nierealna. Nudy.
9) 02.11.2021 “Mężczyzna, który gonił swój cień” David Lagercrantz
Część serii Millenium, nie lubię tak czytać gdzieś od środka, ale nie miałam nic innego. To było dziwne…nie wiem, czy chcę czytać więcej o Lisbeth Salander.
10) 5.11.2021 “Tajemnicza historia w Styles” Agatha Christie
Angielskie wyższe sfery w czasie wojny. Dalej nie polubiłam Poirota.
11) 7.11.2021 “Dziesięciu Murzynków” Agatha Christie
To było dobre. Psychopaci mogą być wszędzie.
12) 10.11.2021 “Chleb olbrzyma” Agatha Christie
O dziwo, to nie był kryminał. Obyczajowa. Przewidywalna. Parę cennych obserwacji ludzi.
13) 18.11.2021 “Czarodziejska góra” Tomasz Mann
Jedna z tych książek, do których lubię co jakiś czas wracać. Tym razem uderzyło mnie jak bardzo w ciągu tych 100 lat rozwinęła się nauka.
I cytat “Tolerancja staje się przestępstwem, jeżeli dotyczy zła.”
14) 19.11.2021 “Pułapka na myszy” Agatha Christie
Zbiór opowiadań. Angielskie wierszyki dla dzieci są zdecydowanie makabryczne……
15) 20.11.2021 “Morderstwo w Erient Expressie” Agatha Christie
Jakoś się złożyło, że nie czytałam tego wcześniej. Ciekawe rozwiązanie, ale według mnie to była czysta zemsta, a nie żadne wymierzenie sprawiedliwości. Na razie mam dość Agaty Christie.
16) 21.11.2021 “Człowiek w poszukiwaniu sensu” Viktor E. Frankl
To trudna książka, czytałam po trochu prawie przez miesiąc. Do czego zdolny jest człowiek……

Dziewczynka ze świecą.

Szukałam jakiegoś prostego, niedużego wzoru, żebym mogła zabrać haft ze sobą do szpitala. I zauroczył mnie zupełnie ten obrazek.

Przez zupełny przypadek wyszywam do góry nogami, ale przynajmniej przebrnę przez ten czarny na początku, kiedy jeszcze jestem pełna zapału. 🙂 Haft będzie miał 250 x 190 krzyżyków na idzie easy count 20 ct i wyszywam pojedynczą nitką DMC. Kolorów coś około 60, ale to się może zmienić. Jestem pełna nadziei, że uda się mi skończyć w tym roku. W ogóle to mogłabym teraz góry przenosić, operacja przeszła bez komplikacji i co to za ogromna ulga, że wreszcie przestało boleć.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂

Tęczowa róża – finał.

Tadam!! Skończyłam. 🙂

Trochę danych technicznych – materiał Aida 20 ct, nici DMC pojedyńcza nitka, wymiary w krzyżykach 220 x 165 i po wyszyciu 27 x 19 cm. Bardzo przyjemnie się ją wyszywało i całkiem szybko, jak na moje możliwości. Przewiduję dla tego haftu bardzo praktyczne zastosowanie, ale na razie wędruje do szuflady. Zajmę się nim dalej po powrocie ze szpitala.

A to taka mała foto sztuczka, to samo tylko w innym oświetleniu.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂

Choinka 2021 – wrzesień.

Zawieszka na choinkę w kształcie skrzata czarodzieja. 🙂

Chociaż…. może jest to ona – skrzatka, albo skrzacica. 🙂 Mistrz Tolkien pisze, że krasnoludzie kobiety różnią się od swych mężów jedynie długością brody. Może z choinkowymi skrzatami jest podobnie? Na zdjęciach wygląda dość niepokojąco, na żywo jest trochę urodziwsza.:) Przede wszystkim bardzo ładnie się błyszczy od zastosowanych metalicznych nici. Ale i tak pewnie wyląduje gdzieś w tylnych rejonach choinki.

Tęczowej ciąg dalszy.

Przez miesiąc pracowałam tylko na tym jednym hafcie. Efekt, jak dla mnie, imponujący. 🙂 Jeśli uda się utrzymać takie tempo, to już za niedługo będzie finał.

Zastanawiałam się ostatnio – jak właściwie ma wyglądać dalej ta moja strona. Pokazywanie tylko gotowych prac spowoduje, że zarośnie kurzem i pajęczyną.:) A postępy w pracy – czy kogoś to w ogóle zainteresuje? Pisanie bardziej osobiste, o swoim życiu, różnych wydarzeniach, przemyśleniach, wrażeniach jest dla mnie bardzo trudne, niestety jestem szalenie skrytą osobą. Ale może właśnie powinnam poćwiczyć większą otwartość na innych? Trudno mi zdecydować.