Kolorowy rok – 9.

We wrześniu mają królować szarości. I wprawdzie mówi się, że w nocy wszystkie koty są czarne, to u mnie wszystkie koty zostały szare. 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂

P.S.

Odnośnie poprzedniego wpisu – dziękuję bardzo Wam wszystkim za komentarze. Na razie odłożyłam ten haft na półkę, ale już mi chodzi po głowie pewien pomysł, jak by go poprawić. Wykorzystam tą jego abstrakcyjność i może wyjdzie z tego coś fajnego. Gorzej już na pewno nie będzie, a jakby co, to zawsze mogę go po prostu wyrzucić. Tak jak wyrzuciłam wyszyty fragment kolosa, trochę żal tych 40 tysięcy krzyżyków i mojej pracy. Jednak zdecydowałam, że lepiej zrobić to teraz, niż mieć na koncie kolejną hafciarską wtopę. 🙂

6 thoughts on “Kolorowy rok – 9.

  1. Bardzo podoba mi się ta kocia zakładka. W szarościach też jest cool.
    Ja jednego kolosa zaczynałam 3 razy, więc znam ten ból, jak się zrobi ileśtam krzyżyków a potem to idzie w kosz… Na szczęście za 3 razem jest tak jak powinno być.
    Myślę, że mimo wszystko nie masz czego żałować. To było tylko 40 tysięcy. W porównaniu z całym kolosem jest to naprawdę TYLKO.
    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.