Tęczowa róża.

Tyle było na początku…

A potem przybywało….

I przybywało….

I tyle mam już na dzisiaj. Powiedzmy, że to już prawie połowa haftu. Wzór jest naprawdę rewelacyjnie opracowany, jedyne co mnie zaskoczyło, to tak duża ilość czarnych krzyżyków.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂

2 thoughts on “Tęczowa róża.

  1. Świetnie ci idzie. Powiem ci szczerze, że mnie także zaskoczyła dużo ilość krzyżyków w kolorze czarnym. Zaskoczyły mnie też niektóre połączenia kolorystyczne. W trakcie haftowania wyglądają dziwnie, ale efekt końcowy zachwyca.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.