Lista książek – 12/2022

Ostania lista w tym roku. Zrobiłam sobie dwa maratony czytelnicze – jeden z Jane Austin, drugi z Joanną Chmielewską. Książki. które znam, ale zawsze chętnie do nich wracam, żeby poprawić sobie nastrój, czy się trochę pośmiać. Ale równocześnie, są to książki, które mogę bez problemu odłożyć, żeby się zająć czymś innym.

121/22 „Dmuchnij pan w balonik” Stefan Wiechecki(Wiech) str.217/39011
Anegdotki warszawską gwarą, pośmiałam się trochę. Chyba najlepsi byli pijani Marsjanie. 🙂
122/22 „Wszystko czerwone” Joanna Chmielewska str.304/39315
„Ani mnie ten Edek ział, ani grzębił” zawsze się tutaj roześmieję.
123/22 „Kocie worki” Joanna Chmielewska str.265/39580
124/22 „Byczki w pomidorach” Joanna Chmielewska str.365/39945
125/22 „Klin” Joanna Chmielewska str.200/40145
126/22 „(Nie)boszczyk mąż” Joanna Chmielewska str.382/40527
127/22 „Krowa niebiańska” Joanna Chmielewska str.300/40827
128/22 „Florencja córka Diabła” Joanna Chmielewska str.268/41095
129/22 „Rozważna i romantyczna” Jane Austen str.320/41415
130/22 „Perswazje” Jane Austen str.256/41671
131/22 „Emma” Jane Austen str.480/42151
132/22 „Opowiedzcie, jak tam żyjecie” Agatha Christie str.212/42363
W latach trzydziestych, będąc już dobrze znaną pisarką, Agatha Christie przez kilka sezonów towarzyszyła swemu mężowi, Maxowi Mallowanowi, w pracach archeologicznych w Syrii i Iraku. Znajomi często wypytywali ją o to dziwne życie – a ona odpowiedziała na ich pytania w lekkiej, niefrasobliwej książce.
133/22 „Brzemię” Mary Westmacott str.304/42667
Agatha Christie jako autorka powieści obyczajowej. Historia o tym, że nie można nikogo uszczęśliwiać na siłę i wiecznie trzymać pod ochronnym parasolem. Zdecydowanie wolę jej kryminały. O ile pierwsza część może być, ratuje ją zwłaszcza pan Baldock i jego cięty język,to druga jest zupełną porażką.

Mamy koniec roku, czas podsumowań. Przeczytałam przez cały rok 133 książki, bardzo różnorodne, ale zdaje się z przewagą kryminału/sensacji oraz książek historycznych. Zobaczymy, jak będzie w nowym roku.

Zabawa z haftem.

Bardzo dawna już niczego nie organizowałam, więc wymyśliłam sobie taką całoroczną zabawę z haftem. Mam nadzieję, że się do mnie przyłączycie.

A teraz zasady :

  • Zapisujemy się w komentarzach pod tym postem. Zapraszam osoby haftujące, posiadające blogi lub konta w mediach społecznościowych. Tylko osoby zapisane do 10 stycznia będą mogły linkować swoje prace.
  • Każdego 10 dnia miesiąca pojawi się wyzwanie z podaniem konkretnego motywu, który należy wykonać dowolną techniką hafciarską i umieścić w gotowej pracy. Może to być kartka, zawieszka, zakładka itp. itd.
  • Motyw może być dowolnej wielkości i koloru, tylko musi być wyhaftowany. Na przykład – jeśli motywem będzie gwiazda – to może to być duża gwiazda lub malutka gwiazdeczka, ale też śnieżynka, gwiazda betlejemska lub gwiazda rocka. 🙂 Wszystko co Wam w duszy i skojarzeniu zagra.
  • Na wykonanie pracy jest miesiąc. Czas na linkowanie będzie do następnego motywu. Edit. Można łączyć tą zabawę z innymi, w których bierzecie udział.
  • Wśród osób, które wytrwają, wylosuję jedną główną nagrodę i dwie nagrody pocieszenia.

Kto się bawi ze mną ?

Afrykańska zakładka.

Wpadały mi ciągle na Pinterescie w oko wzory na koralikowe bransoletki. Niektóre naprawdę piękne. I w końcu wymyśliłam, że spróbuję wykorzystać je do wyszywania zakładek. Wybrałam taki średnio skomplikowany i zaczęłam działać.

Okazało się, że nie ma tak łatwo, koraliki jednak nie układają się w równych rzędach, musiałam sobie rozrysować ten wzór w haftixie. W rezultacie mam taką zakładkę.

Dla porównania tak wygląda moja inspiracja.

Może jeszcze kiedyś pokuszę się o przerobienie czegoś bardziej skomplikowanego. Chętnie się podzielę wzorem, jeśli ktoś zainteresowany.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂

Lista książek – 11/2022

W listopadzie bardzo rozmaita literatura, trochę historii, trochę kryminału, trochę książek popularnonaukowych. Taki misz – masz.

108/22 „Perykles i Aspazja” Aleksander Krawczuk str.341/34755
Tytułowa para jest tylko pretekstem do przedstawienia historii złotego wieku demokracji ateńskiej. Wojen, polityki, mitów i przypuszczeń na temat życia starożytnych. Czyta się rewelacyjnie, a najwięcej radości sprawiało mi odnajdywanie wątków, o których mogłam powiedzieć „o,to wiem!” Smutne jest to, że ludzie jako ogół, nie wyciągają wniosków z historii i tak samo wówczas i dziś dają się nabierać cwanym politykom.
109/22 „Wędrówka dusz” Michael Newton str.261/35016
Mój sceptycyzm miał dobrą zabawę. Z jednej strony czytało się to jak takie sobie s-f, a z drugiej….. ludzie naprawdę w to wierzą. I takie to „hamerykańskie” jak korpo w zaświatach. I jeszcze cała ta bajka o bratnich duszach.
110/22 „Tajemnice Poodle Springs” Raymond Chandler,Robert B.Parker str.176/35192
Fotograf bigamista, dwa morderstwa i rzecz nie do wiary, czyli żonaty Marlowe.
111/22 „Pod Czerwonym aniołem” Alek Rogoźiński str.368/35560
Jestem rozczarowana autorem, a kiedyś go pochwaliłam. Jednak złośliwostki i żarty z polityków nie przykryją kiepskiej książki. Intryga ściągnięta od Christie i po raz kolejny takie same charaktery i postaci.
112/22 „Gra w morderstwo” Rachel Abbott str. 416/35976
Początek intrygujący. Ale już od momentu wprowadzenia postaci zaginionej Rumunki znałam rozwiązanie. Doczytałam tylko po to. żeby się upewnić, czy mam rację.
113/22 „Tylko jedno spojrzenie” Harlan Coben str.402/36378
Dobrze zaplątana intryga. Tajemnicze zdjęcie, które wywołuje lawinę zniknięć, porwań i morderstw. A wszystko w ostateczności zaczyna się i wypływa z paniki na koncercie rockowym.
114/22 „Zagubiony” Simon Beckett str 384/36762
Świetny kryminał z dobrą zagadką. Lekko się czyta, ale nie polubiłam głównego bohatera. Co za oferma, i to ma być gliniarz z 16-letnim stażem, antyterrorysta? Lubię Becketta, dlatego poszukam ciągu dalszego, może sierżant Jonah Colley się rozwinie.
115/22 „Krótka historia czasu” Stephen Hawking str. 296/37058
„Tak długo,jak Wszechświat ma początek,można przypuszczać,że istnieje jego Stwórca.Ale jeżeli Wszechświat jest naprawdę samowystarczalny,nie ma żadnych granic ani brzegów,to nie ma też początku ani końca,po prostu istnieje.Gdzież jest wtedy miejsce dla Stwórcy?”
116/22 „Muzyka z kufra” Michael Connelly str.400/37458
Zamordowany producent filmowy, mafia, pranie brudnych pieniędzy, agenci FBI, animozje pomiędzy wydziałami policji, a w tym wszystkim Harry Bosch. Klasyczny kryminał. Jednak autor zdecydowanie nie jest w formie, a rozwiązanie w postaci strzelaniny, w której giną wszyscy podejrzani, uważam za słabe.
117/22 „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania” Stephen Hawking str. 224/37682
Czy istnieje Bóg? Jak to się wszystko zaczęło? Czy są inne istoty rozumne we wszechświecie? Czy da się przewidywać przyszłość? Co jest wewnątrz czarnej dziury? Czy możliwa jest podróż w czasie? Czy ludzkość przetrwa na Ziemi? Czy powinniśmy skolonizować kosmos? Czy sztuczna inteligencja zdominuje ludzką?
Czy możemy kształtować naszą przyszłość?”.
118/22 „Złe miejsce” Dean Koontz str.480/38162
Teleportacja jest zdecydowanie niebezpieczna dla integralności człowieka. Koontz słynie z niesamowitości i kiedyś bardzo lubiłam jego książki. Ale już chyba z nich wyrosłam.
119/22 „Prawda i inne kłamstwa” Sascha Arango str.304/38466
Znany pisarz, który wiedzie wygodne życie, tak naprawdę jest uzurpatorem, który bardzo dobrze gra swoją rolę. Jednak niechcący zabija kurę znoszącą złote jajka. I sprawiedliwości nie staje się zadość. Dobra odskocznia od stereotypowych kryminałów.
120/22 „Dziewczyna z pociągu” Paula Hawkins str.328/38794
Niezła, nieoczywista historia, fajny zabieg z opowiadaniem z perspektywy różnych osób, w efekcie o swoim morderstwie opowiada ofiara. Podobało się mi,chociaż już w połowie dobrze odgadłam, kto i dlaczego zabił.

Choinka 2022 – listopad.

Zbliżamy się pomału do końca tegorocznej edycji zabawy, bardzo jestem ciekawa, czy będzie ciąg dalszy. Moją świąteczną ramkę tymczasem ozdobiła ostatni hafcik. Długo się zastanawiałam, co to ma być i nie mogłam się zdecydować. W końcu postawiłam na napis. 🙂

Wykonany cieniowaną zieloną Ariadną podwójną nitką dla wyrazistości. A tak się prezentuje całość.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂

Motocyklista – odsłona 2.

Pomału przechodzę od tła do postaci, na razie widać kask. 🙂

Parę krzyżyków jeszcze dzisiaj przybędzie, ale potem odkładam go na dwa tygodnie. W tym czasie będą powstawać inne robótki, a ja sobie od tego haftu trochę odpocznę. Wypraktykowałam, że taki system najlepiej u mnie działa. A jak Wy, macie jakieś sposoby organizacji pracy, żeby się nie znudzić dużym haftem, ale też nie zamienić go w ufoka?

Pozdrawiam serdecznie. 🙂