Takie zupełne maleństwo.

Zaledwie 15 x 4 cm, wyszyte na aidzie 20 ct pojedyńczą nitką.
To miała być próba, czy da się wyszywać na leżąco – otóż niestety zupełnie mi to wtedy nie wychodzi. 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Takie zupełne maleństwo.

Zaledwie 15 x 4 cm, wyszyte na aidzie 20 ct pojedyńczą nitką.
To miała być próba, czy da się wyszywać na leżąco – otóż niestety zupełnie mi to wtedy nie wychodzi. 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Zaczęłam nowy haft, jeden z tych ciągle okładanych na później. To tak żeby uczcić mój powrót do żywych. 🙂 Oczywiście nieskończonych ufoków pełno, ale jakoś nie mam do żadnego natchnienia. No i potrzebowałam czegoś, co mogę zabrać na taras, czy na jakiś mały wypad, kiedy dzieci zajmują się sobą same, a ja tylko czasem zerkam, czy wszystko w porządku.

Kto już wyszywał, ten rozpozna od razu. To oczywiście tęczowa róża.
Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Kolejna kartka na zabawę u Kasi. 🙂

Wykończyłam w tym miesiącu kolejnego skrzacika 🙂 a może to on wykończył mnie, sprawa jest dyskusyjna.
Jakimś niepojętym sposobem udało się mi krzywo go zeszyć.
I teraz ciągle się przechyla, jakby za bardzo poświętował. 🙂

Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Dwa miesiące od ostatniego pokazu minęły – i przybył całkiem spory kawałek haftu.

Trochę się udało podkręcić tempo wyszywania, głownie dzięki tym wszystkim świątecznym dniom. Podsumowania ilości wyszytych krzyżyków i procentów całości haftu na razie nie robię. Za dużo liczenia, poczekam na całkowite zakończenie stron. I wtedy sama siebie zadziwię, ile już się udało wyhaftować.
Pozdrawiam serdecznie i wiosennie. 🙂
Przede wszystkim dziękuję Wam bardzo za słowa otuchy i zrozumienia, bardzo, bardzo dziękuję. Niestety siedzimy w tym covidowym bajorku wszyscy po uszy i na to, co nam tzw. „góra” wymyśli wpływu nie mamy. Zostało tradycyjne, narodowe podejście, czyli „jakoś to będzie”. I tego się trzymam, staram się nie stresować, ergo unikam, jeśli tylko mogę, tematu polityki i epidemii. A kiedy czuję się czasami lepiej, siadam do krzyżyków. 🙂 Tym sposobem mojego kolosa troszeczkę przybyło.

Stawiam te krzyżyki, skupiam się na symbolach, zmianach koloru, prowadzeniu nitki i tym podobnych sprawach, a potem w pewnym momencie patrzę na haft i dopiero wtedy widzę, że przybył jakiś konkretny fragment, że oto nagle mój elf ma talię. To jeden z moich ulubionych momentów w hafcie, kiedy z chaosu nitek i kolorów coś się wyłania i ma to coś jakiś sens.
Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się ciepło i z daleka od wirusów. 🙂
Jedna jedyna zabawa blogowa, na którą się zapisałam. Trochę nowych ozdób na choinkę by się przydało, a to jest pewna motywacja. Jak będzie z realizacją, to się okaże w trakcie……..
Na dobry początek pierwszy z serii skrzatów.

I początek robótki- materiał kanwa 20 ct, muliny różne resztkowe w jedną nitkę. Że resztkowe dobrze widać, jedna nitka w trochę innym odcieniu czerwieni, ale że będzie z tyłu i mało widoczna, to się już mi nie chciało pruć….

A to już wszystkie wyszyte krzyżyki, teraz zaczyna się zabawa……..

Nos skrzata wyszyłam ściegiem na podkładzie, żeby był wypukły. Z profilu ładnie to widać. Wysokość skrzata to tylko 7 cm.

Ze śniegiem też skrzata zapoznałam 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Dawno już nie pokazywałam mojego kolosa, ale to nie znaczy, że nic przy nim nie robię. Pomału, bo pomału i bardzo opornie jednak przybywa nowych krzyżyków. A to już stan z dzisiaj rano. 🙂


Naciągnęłam sobie kanwę na wysokość 2 rzędów kartek z wzorem, ale niestety, okazało się, że mam za krótkie ręce. 🙂 Problemem jest złapanie igły od spodu. Przy pierwszej stronie jeszcze próbowałam, gimnastykowałam się tak i owak, ale i tak nie udało się wyszyć ostatnich trzech dziesiątek. Przy następnej już sobie odpuściłam i wyszywam dopóki mogę wygodnie dosięgnąć.
Pozdrawiam serdecznie i zimowo (nareszcie). 🙂
Z powodu wirusa tegoroczny sezon komunijny ciągle trwa, więc zdarza się też zamówienie na kartkę „z okazji”.
Tym razem postawiłam na haft, biel i złoto, z drobnymi dodatkami innych kolorów. Haft wykonany na aidzie 20 ct nićmi metalux.







Pierwszy rząd kartek wzoru już za mną, zrobiłam 40 500 krzyżyków. Co daje zawrotny wynik 14,33 % całości. 🙂


Niestety ciągle niewiele widać. 🙂 Przeważa czarny i brąz oraz inne ciemne odcienie. Jeszcze wiele czasu minie, nim wyłoni się całość.
Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrowia Wam życzę. 🙂