Pokrewne dusze – odsłona 11.

Dwa miesiące od ostatniego pokazu minęły – i przybył całkiem spory kawałek haftu.

Trochę się udało podkręcić tempo wyszywania, głownie dzięki tym wszystkim świątecznym dniom. Podsumowania ilości wyszytych krzyżyków i procentów całości haftu na razie nie robię. Za dużo liczenia, poczekam na całkowite zakończenie stron. I wtedy sama siebie zadziwię, ile już się udało wyhaftować.

Pozdrawiam serdecznie i wiosennie. 🙂

2 thoughts on “Pokrewne dusze – odsłona 11.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.