No i nie dałam rady, jest tak gorąco, że człowiek marzy tylko o znalezieniu chłodniejszego miejsca. I żeby jeszcze nic nie musieć robić. 🙂
Miały być kolejne mini bombki, do już posiadanych hafcików dorobiłam drugą stronę.


Złote rożnią się odcieniem, brakło mi koloru, więc drugą gwiazdę wyszyłam w kolorze starego złota.
I jeszcze cała 4 razem, wszystkie wyszyte metalicznymi nićmi ze szpulki.

Zaczełam zszywanie, ale mam tak opuchniete palce od upału, że mimo najszczerszych chęci nie skończyłam.
Pozdrawiam serdecznie i ochłodzenia wszystkim życzę. 🙂

























