196. Ciuchcia i problem…

Przy okazji robienia porządków w telefonie znalazłam niepokazywane zdjęcie zakładki, o takie :

Dla pewnego wielbiciela kolei, wzór lokomotywy pochodzi z jakichś starych „Haftów Polskich”, a reszta to już moja inwencja 🙂
Małe porządki są jedną z niewielu rzeczy, jakie da się robić lewą ręką 🙂 niestety prawy nadgarstek wygląda tak

Nawet sobie nie wyobrażacie, jakie to utrapienie tak się nagle przestawić na lewo.
A to pod spodem to schemat do mojego HAEd-a, już wydrukowany, materiał też zakupiony.
Jak zawsze niezawodna pasmanteria Haftix wprowadziła specjalnie pod moje zamówienie taką aidę 20 ct easy count i jakbym tylko miała ten materiał na krośnie, to daję słowo, żebym próbowała wyszywać lewą ręką 🙂
A tak to sobie „odpocznę” oj odpocznę od robótek……

183. Dookoła świata z krzyżykowym szaleństwem – Brazylia

 W tym miesiącu Kasia zaprosiła nas do Brazylii.
Temat bardzo odpowiedni do dzisiejszych temperatur 🙂
A podobno na upał znakomitym środkiem jest  cafe brasileiro. Nie wiem , czy to prawda, nie miałam okazji przetestować, ale kawową zakładkę poczyniłam.

Pozdrawiam serdecznie 🙂

179. Imieniny miesiąca – maj

Tym razem organizatorka zabawy wysoko ustawiła poprzeczkę 🙂 Miałam straszliwy problem ze znalezieniem wzorka konwalii w wielkości pasującej na kartkę. Ostatecznie wybrałam fragment konwaliowego biscornu, ale bez konturów wyglądało to tak :

Ciężko się w tym dopatrzeć konwalii, prawda? Nawet aida rustico nie bardzo ratuje sprawę. Odłożyłam hafcik i bardzo długo się zbierałam do wyszycia konturów. Wreszcie dziś wieczorem ostatecznie się zmobilizowałam i mam taki hafcik

A tak już na bardzo skromnej, bo taka mi najbardziej pasowała, kartce, na razie bez dedykacji. Napis dołożę, kiedy kartka znajdzie adresata 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂

P.S.
Przypominam o moim candy, jeszcze można się zapisać TUTAJ

177. Dookoła świata z krzyżykowym szaleństwem – Japonia

Kwiecień to idealny miesiąc na zwiedzanie Japonii. W  wielu miastach świętuje się wtedy kwitnięcie wiśni.
Podczas Hanami całe rodziny spędzają czas pod różowymi koronami wiśniowych drzew. Kiedyś marzyło się mi wybranie się do Japonii właśnie w kwietniu, kto wie, może kiedyś……
A na razie podróżuje hafciarsko, czyli pora na kolejną zakładkę, zainspirowaną japońską sztuką kakemono.

 Jest to zakładka – talizman. Górny znak to kofuku – szczęście, a dolny to tomi – bogactwo.

152. Ślubna pamiątka

Po raz pierwszy zrobiłam wyszywana ślubną pamiątkę. Wcześniej nie było żadnej okazji, bo pomimo liczności mojej rodziny śluby są rzadkością. 🙂
Długo się nie mogłam zdecydować na żaden wzór, ostatecznie padło na jedną z grafik Ty Wilsona.
Za wzór posłużył mi znaleziony na pintereście  gotowy obrazek, po odpowiednim powiększeniu dało się odwzorować mniej więcej krzyżyki.
A oto efekt:

Wyszywałam na opalizującej aidzie 18ct, a ponieważ miałam na to czas jedynie wieczorami, była to prawdziwa droga przez mękę dla moich oczu. Kanwa się pięknie mieniła, a mi się tak mieniło w oczach, że nie widziałam chwilami zupełnie dziurek. Ale dałam radę. Nawet dołożyłam trochę kreinika na welon, ale na zdjęciach praktycznie go nie widać.
Prezent wręczony z odpowiednim załącznikiem, ale nie wiem jeszcze czy się spodobał…….

147. Starwarsowe zakładki

Trochę się ostatnio zajmowałam produkcją zakładek – robiłam za sponsora w małym konkursie czytelniczym. 🙂 Z tego powodu powstały też dwie zakładki w klimacie starłorsowym, obie po ciemnej stronie mocy.
Numer 1, czyli najoczywistsze dla wielu skojarzenie:

i numer 2, czyli szturmowiec

I jeszcze obie razem

Na plecki użyłam czarnego filcu i plastikowej okładki jako usztywniającego wypełnienia. Ten sposób wykańczania zakładek najbardziej się mi podoba.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

131. Kwiatowy rok – narcyz.

Następnym kwiatkiem w zabawie u Katarzyny jest narcyz.

W moich stronach narcyzami nazywa się tylko tą biała odmianę, cała reszta to żonkile.
I dlatego taki właśnie biały kwiatek wyszyłam 🙂

Aida rustico 18 ct, mulina to głównie Ariadna w dwie nitki. Troszkę się pobawiłam w mieszanie kolorów, a wzorek to po części fragment większej całości, a po części własna inwencja. Efekt wyszedł bardzo zadowalający i mam wdzięczną, wiosenną karteczkę.