Kolejny kraj do odwiedzenia
i kolejna zakładka do kolekcji
Pozdrawiam serdecznie 🙂
PS. Wyłaczam na trochę możliwość komentowania, takie coś się do mnie przykleiło, a nie mam czasu i ochoty na kasowanie bluzgów. Stałe komentatorki przepraszam.
Temat czerwcowy – kartka dla malucha.
Mój „maluszek” jest dziewczynką i uwielbia wszystkie błyskotki. Czasem ją żartem nazywam „małą sroczką”:) A w lipcu będzie mieć urodziny i wiem, że bardzo chciałaby dostać prawdziwą kartkę z życzeniami w prawdziwym liście. Takie marzenie łatwo spełnić……..
Sam hafcik
A to na dowód, że użyłam brokatu i błyskotek, ile tylko miałam 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Tym razem organizatorka zabawy wysoko ustawiła poprzeczkę 🙂 Miałam straszliwy problem ze znalezieniem wzorka konwalii w wielkości pasującej na kartkę. Ostatecznie wybrałam fragment konwaliowego biscornu, ale bez konturów wyglądało to tak :
Ciężko się w tym dopatrzeć konwalii, prawda? Nawet aida rustico nie bardzo ratuje sprawę. Odłożyłam hafcik i bardzo długo się zbierałam do wyszycia konturów. Wreszcie dziś wieczorem ostatecznie się zmobilizowałam i mam taki hafcik
A tak już na bardzo skromnej, bo taka mi najbardziej pasowała, kartce, na razie bez dedykacji. Napis dołożę, kiedy kartka znajdzie adresata 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
P.S.
Przypominam o moim candy, jeszcze można się zapisać TUTAJ
Kwiecień to idealny miesiąc na zwiedzanie Japonii. W wielu miastach świętuje się wtedy kwitnięcie wiśni.
Podczas Hanami całe rodziny spędzają czas pod różowymi koronami wiśniowych drzew. Kiedyś marzyło się mi wybranie się do Japonii właśnie w kwietniu, kto wie, może kiedyś……
A na razie podróżuje hafciarsko, czyli pora na kolejną zakładkę, zainspirowaną japońską sztuką kakemono.
Jest to zakładka – talizman. Górny znak to kofuku – szczęście, a dolny to tomi – bogactwo.
Wiosna w pełnej krasie, a u mnie ciągle bożonarodzeniowe robótki 🙂 Jak nie bombki, to znów gwiazdki.
Przedstawiam kolejną gwiazdkową zawieszkę, wzór ten sam tylko w innym kolorze i tym razem identyczny po obu stronach.
I po zeszyciu
Może wzbogacę ja jeszcze w koraliki, jak znajdę schowanko , w którym upchnęłam woreczek złotych koralików 🙂 No niestety, takie uroki mieszkania na paru metrach z dziećmi.
A tak już w duecie, teraz pora na kolejny kolor.
i tańczące na wietrze 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Kwietniowe bombki, ciągle jeszcze tylko w formie hafcików.
Zdjęcia robione nocną porą, więc jakość fotek pozostawia wiele do życzenia.
Na domiar złego niebieska mulina puściła kolor w trakcie prasowania na mokro, jeszcze się mi to nigdy nie zdarzyło z żadnym kolorem. Tym sposobem mam dodatkowy efekt kolorystyczny 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂