Tak to się zaczęło w świąteczny poranek 🙂

A tak się skończyło.

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Tak to się zaczęło w świąteczny poranek 🙂

A tak się skończyło.

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Szybko nadszedł koniec roku szkolnego, przyszła pora na podziękowania i pożegnania. Klasa mojej córki rozstała się ze swoją wychowawczynią, od przyszłego roku już jako czwartoklasiści będą mieć wielu nowych nauczycieli. Na taką specjalną okoliczność zrobiłam opakowanie na klasowy prezent dla pani.
Specjalne pudełeczko z haftem 🙂



Spotkała mnie też bardzo miła niespodzianka, dostałam dyplom z podziękowaniami – zupełne zaskoczenie, jakoś się nie poczuwam do specjalnych osiągnięć we współpracy ze szkołą :):) Całe szczęście, że nie było mnie na sali w czasie akademii, bo musiałabym wyjść na środek i odebrać, podobno nawet zdjęcia robili 🙂
Pozdrawiam serdecznie i już wakacyjnie 🙂
Maj zdecydowanie nie sprzyjał haftowaniu, zupełnie co innego zaprzątało mi głowę. Kilka krzyżyków jednak udało się wyszyć, gdzieś tam „”w pomiędzy”. Całe szczęście, że następna komunia i związane z tym szaleństwo dopiero za 2 lata, myslę że do tego czasu zdołam skończyć ten haft. 🙂

Jak widać, niewiele przybyło, ale mam skończone całe 3 strony.
To jest 21 600 krzyżyków, czyli nadal 7% zmałym ułamkiem. 🙂
Zaczełam już ogon smoka.

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Jeszcze w zeszłym roku wpadły mi w oko takie haftowane bombki – figurki.
A teraz mam i ja jedną. 🙂

Nie jestem całkiem zadowolona z tego wzoru, szczególnie buźka tego gościa niezbyt się mi podoba. Może na choince będzie sprawiał sympatyczniejsze wrażenie. 🙂
A tak się tworzył, przez czas bardzo długi i wyjatkowo opornie 🙂 Wyszyty na kanwie 18 ct, różnymi resztkowymi mulinami we dwie nitki. Gotowy ma całe 9 cm wysokości.


Zabrałam też dziadka na mały spacerek 🙂


Pozdrawiam serdecznie 🙂
Już piata i dopiero piąta odsłona tego haftu. Jeszcze dłuuugo będę Was nim zanudzać.:)
Wreszcie się pojawił jakiś konkret, czyli klamra od paska.
A na następnej stronie jest już ogon smoka :), czyli nuda mi nie grozi.
Jeśli chodzi o liczby – to mam trochę ponad 19 tysięcy krzyżyków, czyli 6,7 % z całości.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Dobrze jest mieć coś wyszyte w zapasie, jak się normalnie wyrobić nie można.
Dawno temu w ramach testowania pierwszego wzorka do salu w ciemno wyszyłam ten hafcik, ale go nie pokazywałam, żeby uczestniczki salu miały niespodziankę 🙂
Bardzo się mi teraz przydał i w końcu go zagospodarowałam, przy okazji wyszedł mały recycling starej kartki. 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Bardzo, ale to bardzo mizerne postępy w moim kolosie.
Trochę to wina tej wielkiej czarnej plamy, a trochę mojego niechciejstwa 🙂
Tak się mi nieciekawie porobiło, że nawet haft nie pomaga na nadmiar stresu. Bo ja przecież tylko „w biurze siedzę, kawkę popijam i papierki przekładam”, wwwrrr!
Dlatego teraz wieczorami nie wyszywam, tylko zakładam słuchawki, włączam ulubioną muzykę i odpływam w całkowicie niemożliwe fantazje. Tak nierealne,że nawet nie zderzają się z tą paskudnie skrzeczącą rzeczywistością 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Może mi ktoś wytłumaczyć dokąd ten czas tak zasuwa, że nadążyć za nim nie można?
Miesiąc minął, czas na pokazanie postępów w kolosie, a prawie przegapiłam termin, do północy już tylko parę minut 🙂
Nie przybyło za wiele, dalej dłubię suknię elfa.
Zdjęcia oczywiście wieczorną porą, ostatnio to u mnie norma, że z niczym się na czas wyrobić nie mogę 🙂
Krzyżyki podliczę jak skończę kolejną stronę, chociaż bardzo mnie kusi polecieć dalej po szerokości do końca. Jakoś sobie nadal nie mogę uzmysłowić jaki duży będzie ten haft 🙂
A tu wiosna już idzie……. więc pozdrawiam serdecznie i bardzo wiosennie 🙂
Zagospodarowałam wreszcie 4 z bombkowych hafcików z ubiegłego roku. Po prostu zeszyłam je ze sobą i wypchałam ile się dało silikonem. Plus wieszadełko i gotowe :), takie sobie małe pastylki wyszły 🙂
I jeszcze z drugiej strony
I jeszcze na wisząco
Będą jeszcze kolejne, ale to w przyszłości, jak mnie znowu wena weźmie na zszywanie 🙂
Pozdrawiam serdecznie i wiosennie 🙂