81. Powrót ufoka „Wiosna w Paryżu”

Wyciągnęłam haft, który ostatnio miałam w rękach w maju 2015. Dość się wyleżał, czas najwyższy go skończyć. Chociaż chwilami miałam wrażenie, że to on pierwszy wykończy mnie:)
Niestety wymaga absolutnego skupienia, przy dzieciach się go zupełnie nie da wyszywać. Dopiero wieczorem, gdy pójdą spać, więc mogę mu poświecić do godzinki dziennie.
Przez cały tydzień wyszyłam tyle:

Dla porównania tyle było, kiedy pokazywałam go ostatnio:

 Powoli nabiera kształtu, ciągle poprawiam schemat. Jeszcze dużo tej pikselozy zostało do końca:)

80.Projekt wielofunkcyjny 1/16

Kiedy zastanawiałam się nad przystąpieniem do wyzwania u Yadis, to właśnie ten projekt wielofunkcyjny był największym problemem. Miałam już zamiar się nie zapisywać, ale trafiłam na jakiejś rosyjskojęzycznej stronie na to zdjęcie.

No i wszystko było jasne, problem z głowy.
Zapraszam na prezentację mojej interpretacji szala Five-Way:)

 a teraz udaje wdzianko

i jako bolerko

albo otulacz

Można go też założyć na głowę i malowniczo zamotać. Albo po prostu zarzucić na ramiona w wersji klasycznej – słowem możliwości jest wiele:)
Tym sposobem pierwszy z 16 wyzwaniowych projektów został odhaczony z listy.

Bardzo dziękuję za komplementy dla kartki z dziewczynką, już dotarła do adresatki i się spodobała:)
Pozdrawiam słonecznie.

79. Dziewczynka – finał

Jakiś czas temu wyszyłam taki obrazek z dziewczynką:

Miała być z tego zawieszka na prezent, ostatecznie hafcik trafił do szuflady i tam sobie poleżał. Jakoś nie miałam na niego pomysłu i ciągle mi czegoś jeszcze w nim brakowało……..
W końcu go wyjęłam, trochę pokombinowałam i powstała taka historyjka obrazkowa:

A później hafcik trafił na kartkę:

Mam nadzieję, że się adresatce spodoba……..

Bardzo ślicznie dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.

78. Choinka 2016 – odsłona 1

Jedną z blogowych zabaw, do których się zapisałam w tym roku ogłosiła Kasia z bloga „Życie nitką malowane”  tutaj.  W skrócie chodzi o wykonywanie przez cały rok haftem krzyżykowym rzeczy związanych ze Świętami Bożego Narodzenia.
W tym miesiącu na moją odsłonę powstał taki hafcik

 Materiał to jak zwykle kanwa 20 ct i tym razem mulina Ariadna, zużyłam pojedynczą nitkę z całej długości pasma.  Starałam się tak wyszywać, żeby uniknąć cieniowania w formie pasków.  Jakoś pasiasta choinka niezbyt się mi podobała :). Z hafciku powstała taka kartka

Całość jest ciemniejsza, bardziej wyrazista, ale u nas dziś od rana sypie śnieg i ze wszystkich zdjęć jakie zrobiłam, to było najprzyzwoitsze. Chyba się muszę zaprzyjaźnić z jakimś foto-szopem:):)

Zrobiłam też kartkę na drugą zabawę

Miało być „coś czerwonego” – jest tło 🙂 Reszta to papier, wstążka, cekinki – prosto i bez przesady:)

77. 16 wyzwań dziewiarskich w 2016 roku.

Długo się zastanawiałam, czy przystąpić do wyzwania ogłoszonego przez Yadis tutaj. Niby 16 dzianin przez rok to nie jest tak dużo, ale cześć z nich to rzeczy, których jeszcze nie robiłam. I to jest właśnie prawdziwe wyzwanie – zrobić coś zupełnie nowego, czegoś się nauczyć 🙂
Yadis zaproponowała takie tematy, z możliwością drobnej modyfikacji:

Moje zmiany dotyczą punktu 3 – nie robię własnej włoczki oraz punktu 12 – bo nie mam laptopa:)
Dodatkowo mitenki zastąpiłam czapką lub beretem – bo jest to coś czego
nie bardzo lubię dziergać, ale przynajmniej się mi przyda, w
przeciwieństwie do mitenek:)
Ostatecznie moja wersja wyzwania przybrała taka postać:

 Mam już mniej więcej rozplanowane i przemyślane, co chcę zrobić i nawet zaczęłam pierwszy projekt.
Dziś rano miałam już tyle

 Fajnie się robi, milutka wełenka i grube druty 5,5 mm, więc szybko przybywa. Myślę, że niedługo pochwalę się skończonym pierwszym projektem 🙂

Pozdrawiam cieplutko, na przekór tej mroźnej pogodzie i dziękuję serdecznie za wszystkie Wasze odwiedziny i miłe słowa.

76. Breloczek

Maleństwo zrobione na prezent dla pewnej dziewczynki. Ciężko się robi prezent komuś, o kim się wie niewiele. To prawdziwa zagwozdka, co można podarować takiej prawie nastolatce. Na szczęście przypomniałam sobie, że mam gdzieś schowaną bazę do breloczka. Oraz że moja „ofiara” ma w domu kota, więc chyba lubi te stworzenia:)
Na jedna stronę breloczka wyszyłam srebrną nitką „H” – pierwszą literę imienia.

 Materiał to oczywiście Aida 20 ct, a nitki załapały się na zdjęcie:)
Na drugą stronę wyszyłam kota

Wzorowałam się na tych kotkach
Mogę tylko niestety wstawić link, nie można obrazu.
Gotowy breloczek prezentuje się tak – ostrzegam, że zdjęcia są bardzo kiepskie.

Wiem już, że kot się bardzo spodobał:) I nie będę ukrywać, że odczułam z tego powodu ulgę.

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, pozdrawiam serdecznie 🙂

75. Brzoskwinka

Postanowiłam sobie na ten rok powykańczać wszelkie zaległości i na pierwszy ogień poszła brzoskwiniowa sukienka na szydełku. Zaczęłam ją jeszcze w wakacje, ale tak mi strasznie opornie szło to dzierganie……
Robiłam i robiłam, a z każdym okrążeniem coraz mniej się mi podobała.  Poza tym trochę przesadziłam z szerokością spódnicy i z rozmiarem całości – miała być na mniejszą dziewczynkę, ale przecież dzieci tak szybko rosną:) Tak się prezentuje „bez niczego”, niestety zdjęcia wyłącznie na wieszaku – modelki brak.

Teraz na bogato – podpięłam szpilkami półhalki od krakowskiego stroju córki

I jeszcze w innej aranżacji

I zbliżenie na wzór – powszechnie znane „ananaski”

Sukienka ma około 40 cm długości, materiał to mieszanka akrylu z bawełną, a kolor zmienia odcień w zależności od oświetlenia i tła – jak prawdziwa brzoskwinia z zależności od stopnia dojrzałości. To właśnie  kolor zachwycił mnie  w tej włóczce:)

Bardzo Wam ślicznie dziękuję za komentarze pod poprzednim postem:)

74. Robótkowe podsumowanie 2015

Kiedy się zaczynał 2015 rok miałam bardzo ambitne plany robótkowe – czas na podliczenie co z nich udało się zakończyć 🙂 Obawiam się, ze nie ma tego za wiele……
Zacznę od dziergadełek – na drutach lub szydełku zakończyłam całkowicie 8 projektów.

Jeśli chodzi o projekty haftowane to duże hafty: „Wiosna w Paryżu” i  „Srebrna Madonna” zostały niestety ufokami): Ale 8 małych haftów powędrowało na różne kartki, a 1 w ramki.

 Trochę też innych karteczek powstało w różnych technikach

Nie jest to zbyt imponująca liczba prac, ale cieszę się, ze przynajmniej tyle jest:)
Może w 2016 będzie lepiej, mam kilka robótek czekających jedynie na ostatni szlif :)Jeśli zdrowie i obowiązki zawodowe i rodzicielskie pozwolą ……….. czego sobie i Wam też życzę:)

Swiątecznie

Białe wąsy, biała broda
Tylko śniegu nie ma – szkoda
Iskry sypią się z pod sań
Po asfalcie pędzi drań
Spieszył się bo pusto w worku,
Ale teraz stoi w korku
By kapusta i groch poszła w całości,
Byś z karpia nie połknął ani jednej ości,
Byś kota przytulił o północnej porze,
Byś następne wakacje spędził nad morzem.
Wiem, że to mało na jedne życzenia,
Więc życzę Wam marzeń wartych spełnienia!

72. Pierniczkopodobne wytwory

Obiecałam moim dzieciom pieczenie pierniczków na choinkę, zakupiłam nawet odpowiednio wcześniej różne przydatne utensylia……. tylko że plany sobie, a rzeczywistość rozkaszlała się okropnie jakimś grypowym choróbskiem. Ale u mnie jak w reklamie – „mamy nie biorą zwolnienia”………
Jedynie zamiast klasycznych pierniczków są ciasteczka korzenno-pomarańczowe – dzieciom to nie zrobiło różnicy, a że ciastka od razu miękkie pochłonęły sporą cześć w czasie dekorowania……
Zostało tyle:

I przepis:
12 dag cukru pudru, 6 łyżek miodu, 4 dag margaryny rozpuszczonej z 1 łyżką wody, 60 dag mąki, 2 jajka, skórka otarta z połowy pomarańczy, bardzo duża szczypta zmielonych goździków, 1 dag sody rozpuszczonej w 2 łyżkach przegotowanej wody.
Z tych wszystkich składników zagnieść ciasto, w razie potrzeby podsypać więcej mąki. Ciasto oziębić w lodówce, rozwałkować, wycinać ciastka i piec w bardzo gorącym piekarniku.  Wystudzone można polukrować. Smacznego 🙂

Bardzo wam dziękuję za komentarze 🙂
bluebru nete – bawełna to Tahini YarnArt.