149. Ufokowy rok – czerwiec

Udało się mi pokonać jednego ufoka, huuura !!!!
A wszystko się zaczęło dawno temu od wyzwania u Hanulka i tematu „wiosna w Paryżu”.  Podeszłam wtedy do sprawy bardzo ambitnie, no i poległam…..
Wymyśliłam sobie mianowicie haft na podstawie tej grafiki:

Ładna prawda ? Tylko zrobienie z niej haftu okazało się drogą przez mękę. Przede wszystkim zmieniłam kolorystykę na beże i brązy, co efekcie dało raczej jesień niż wiosnę 🙂
Ale w końcu jest – wyszyty do ostatniego krzyżyka, wyprany i wyprasowany…….. i czegoś mi w nim jeszcze brakuje……..
A teraz bloger lub mój komputer zrobił mi psikusa – dalsza cześć tego posta wraz ze zdjęciami gdzieś sobie zniknęła…..  albo to raczej moje mizerne umiejętności, czyli coś gdzieś nie tak kliknęłam i zamiast całości opublikowała się tylko wersja robocza. Dzisiaj się zorientowałam i już uzupełniam…..
Dane techniczne – kanwa biała Zwiegart 20 ct, mulina Ariadna 5 kolorów, pojedyncza nitka.

 A tu mi nie wiem czemu wyszło takie śmieszne niebieskie tło na zdjęciu, fajny niezamierzony efekt.
No ale taki ze mnie fotograf :):)

Zastanawiam się, czy dodanie miejscami konturów nie poprawiło by wrażenia. Muszę to przemyśleć, bo nie przepadam ani za robieniem konturów, ani za pruciem. Mam na to trochę czasu, bo zamierzam oddać ten haft do profesjonalnej oprawy, ale to dopiero „po wypłacie” 🙂

10 thoughts on “149. Ufokowy rok – czerwiec

  1. Po pierwsze brawa za przeróbkę. Jeśli chcesz go trochę "dorobić" to ja bym dala kontury ciemnym brązem ale tylko gdzie niegdzie. Np. Wzdłuż wiezy, rondo kapelusza czy sukienka.

  2. Pięknie Ci wyszedł ten hafcik. Taki jest delikatny.
    Co do konturów, to nie mam zdania.
    Bardzo jestem ciekawa, jak będzie wyglądał po oprawieniu
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.