148. Hafciarskie zakupy

Do czegoś się muszę na początku przyznać – robienie zakupów nie należy do moich ulubionych czynności.
A już chodzenie po sklepach w celu zakupu ciuchów, czy nie daj losie nowych butów, jest ciężką karą.
Jedyny wyjątek od tej reguły stanowią zakupy hafciarskie i ostatnio właśnie oddałam się tej przyjemności. 🙂
W rezultacie z dobrze Wam znanej, jak przypuszczam pasmanterii Haftix dotarła do mnie taka przesyłka.

Nareszcie sprawiłam sobie nowy tamborek – drewniany o średnicy 22 cm, zamierzam przełożyć na niego z krosna moją Madonnę.  Zobaczę jak się będzie sprawował, póki co wydaję się taki bardzo delikatny. 🙂

Zaopatrzyłam się też w trochę mulinek, zaczynam się pomału przygotowywać do nowego dużego projektu, z którym planuję ruszyć po wakacjach.  Będę potrzebować około 100 kolorów.

I dostałam taki tajemniczy dodatek.

 Przypuszczam, że to nici kreinik, ale pewności nie mam. Są cieniutkie i pięknie się mienią.
Pozdrawiam, życzę miłego weekendu 🙂

11 thoughts on “148. Hafciarskie zakupy

  1. Fajne zakupy zrobiłaś.
    W ogóle zakupy to często miła sprawa.
    Też się przymierzam, ale musze poczekac na dopływ gotówki…
    Pozdrawiam ciepło 🙂

  2. Kochana zrobiłaś bardzo ciekawe i imponujące zakupy.. 🙂 Jeżeli chodzi u mnie uwielbiam zakupy związane z haftem z książkami i z ubiorem no i z kosmetykami.. A udręka dla mnie są kupowanie butów..

  3. Zakupy świetne 🙂
    Mam tak samo z chodzeniem po sklepach, mierzenie, szukanie – mnie to wykańcza. Unikam jak tylko się da!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.