102. Vervaco – praca wre

Ten tytuł to powinien być w podwójnym cudzysłowie 🙂 Trudno mówić, że „praca wre”, jak się wyszywa jedną nitkę dziennie. Czasem w wyjątkowych porywach to trzy 🙂
Ale grunt, że jakieś postępy są………..

 Właściwie została już tylko fryzura dziewczynki. Oraz pranie, prasowanie i w ramki 🙂 Mam nadzieję, że po praniu się te krzyżyki wyrównają. Czy też macie takie wrażenie, że nitki muliny różnią się grubością w zależności od koloru ? Że te ciemne są minimalnie cieńsze ?

Następny pokaz tej pracy to będzie już gotowy obrazek. Tylko nie wiem, kiedy to nastąpi, bo za tydzień moje dzieci zaczynają właściwe wakacje, przedszkole przestaje pracować i mój czas na robótki skurczy się jeszcze bardziej. Niestety zostawienie ich samych, żeby się bawiły nigdy nie jest dobrym pomysłem. Z punktu widzenie dorosłego :):) A szczególnie z punktu widzenia dziadków, dla których moje dzieci zdecydowanie nie pasują do ich mniemania o tym, jakie powinny być. A podobno mówi się, że to dziadkowie mają więcej cierpliwości do wnuków……. no cóż, w końcu znajdę jakieś rozwiązanie tej sytuacji. A na razie pozdrawiam i życzę udanej niedzieli. 🙂

10 thoughts on “102. Vervaco – praca wre

  1. Witam Cię wieczorową porą:) Wszystko wkoło zasypia, a ja wreszcie mam czas na przemiłe odwiedziny:) Moja droga wpaść tu i zachwycić oczy i serce – Bezcenne !!!! Pozdrawiam cieplutko i życzę samych twórczych senków <3

  2. Śliczny obrazek wyszywasz :).

    Elu przecież ta jedna nitka może mieć 10 m długości ;).

    Słyszałam już kilka opinii o tym, że dziadkowie nie mają serca do wnuków. Szkoda …

  3. Elu, pamiętaj, że czas spędzony z rozrabiakami jest najpiękniejszy. Kiedy urosną będą sami się sobą zajmować, a Ty będziesz mieć czas na wyszywanie 🙂 No chyba, że kupisz sobie psa:) Z sentymentem wracam myślami do czasu, kiedy mój Młody był mały i razem spędzaliśmy czas, ale niestety to już nie wróci:)
    Obrazek będzie cudowny:)
    Pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę. Buziaki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.