Ostatni dzień roku i ostatnia praca w zabawie.


I jeszcze na koniec kolaż wszystkich moich wytworów 🙂

Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy się nadal bawić.
Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego życzę. 🙂
Ostatni dzień roku i ostatnia praca w zabawie.


I jeszcze na koniec kolaż wszystkich moich wytworów 🙂

Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy się nadal bawić.
Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego życzę. 🙂
Bardzo dawna już niczego nie organizowałam, więc wymyśliłam sobie taką całoroczną zabawę z haftem. Mam nadzieję, że się do mnie przyłączycie.

A teraz zasady :
Kto się bawi ze mną ?
Ostatnim kolorem w zabawie z Kasią jest złoty. Wybrałam wzór, który robiłam w pierwszym miesiącu zabawy, tylko teraz zmieniłam kolor dominujący. Taka kartka wyszła.

I zgodnie z życzeniem Katarzyny kolaż wszystkich prac z całego roku.

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Wpadały mi ciągle na Pinterescie w oko wzory na koralikowe bransoletki. Niektóre naprawdę piękne. I w końcu wymyśliłam, że spróbuję wykorzystać je do wyszywania zakładek. Wybrałam taki średnio skomplikowany i zaczęłam działać.

Okazało się, że nie ma tak łatwo, koraliki jednak nie układają się w równych rzędach, musiałam sobie rozrysować ten wzór w haftixie. W rezultacie mam taką zakładkę.

Dla porównania tak wygląda moja inspiracja.

Może jeszcze kiedyś pokuszę się o przerobienie czegoś bardziej skomplikowanego. Chętnie się podzielę wzorem, jeśli ktoś zainteresowany.
Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Zbliżamy się pomału do końca tegorocznej edycji zabawy, bardzo jestem ciekawa, czy będzie ciąg dalszy. Moją świąteczną ramkę tymczasem ozdobiła ostatni hafcik. Długo się zastanawiałam, co to ma być i nie mogłam się zdecydować. W końcu postawiłam na napis. 🙂

Wykonany cieniowaną zieloną Ariadną podwójną nitką dla wyrazistości. A tak się prezentuje całość.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Zbliżamy się już do finału zabawy z Katarzyną z https://szalkrzyzykow.blogspot.com/ . W listopadzie miał w naszych pracach królować granatowy.

Postawiłam na świąteczną kartkę w granacie i srebrze.

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Pomału przechodzę od tła do postaci, na razie widać kask. 🙂

Parę krzyżyków jeszcze dzisiaj przybędzie, ale potem odkładam go na dwa tygodnie. W tym czasie będą powstawać inne robótki, a ja sobie od tego haftu trochę odpocznę. Wypraktykowałam, że taki system najlepiej u mnie działa. A jak Wy, macie jakieś sposoby organizacji pracy, żeby się nie znudzić dużym haftem, ale też nie zamienić go w ufoka?
Pozdrawiam serdecznie. 🙂
W październiku mamy kolor brązowy i mam nadzieję, że mi Katarzyna zaliczy taką ilość brązowego. Wprawdzie jest on w różnych odcieniach, ale jakoś na zdjęciach kiepsko to widać.




Nigdy bym nie pomyślała, że sfotografowanie brązowego jest takie problematyczne. Dodatkowo potraktowałam tło jedną nitką i to nie był dobry pomysł. Ale tak mnie zmęczyło wyszywanie dwoma na 20ct, że sobie odpuściłam, no i mam prześwity. Na żywo zakładka wygląda jednak lepiej niż moje mizerne próby fotograficzne za pomocą komórki.
Wzór pochodzi z firmy Crass Cross i jest naprawdę dobrze opracowany. Pewnie jeszcze go wyszyję, ale już na czarnej kanwie, bo tak jest zaprojektowany.
Och! Dla niezorientowanych – to Benedict Cumberbatch, mój absolutnie ulubiony aktor.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Zaczęłam nowy haft, na specjalne zamówienie mojego syna. Sam sobie wybrał ten konkretny wzór z przeznaczeniem na poduszkę. Na dzisiaj mam tyle, czyli trochę ponad jedną stronę schematu.

A tak ma wyglądać po skończeniu.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂
We wrześniu mają królować szarości. I wprawdzie mówi się, że w nocy wszystkie koty są czarne, to u mnie wszystkie koty zostały szare. 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂
P.S.
Odnośnie poprzedniego wpisu – dziękuję bardzo Wam wszystkim za komentarze. Na razie odłożyłam ten haft na półkę, ale już mi chodzi po głowie pewien pomysł, jak by go poprawić. Wykorzystam tą jego abstrakcyjność i może wyjdzie z tego coś fajnego. Gorzej już na pewno nie będzie, a jakby co, to zawsze mogę go po prostu wyrzucić. Tak jak wyrzuciłam wyszyty fragment kolosa, trochę żal tych 40 tysięcy krzyżyków i mojej pracy. Jednak zdecydowałam, że lepiej zrobić to teraz, niż mieć na koncie kolejną hafciarską wtopę. 🙂