Taką kartkę zmajstrowałam w tym miesiącu. 🙂


Cieniowana mulina Ariadna pojedynczą nitką na aidzie 20 ct i trochę kombinacji z efektem 3D.
Pozdrawiam serdecznie i odpoczynku od tego niemożliwego upału życzę. 🙂
Taką kartkę zmajstrowałam w tym miesiącu. 🙂


Cieniowana mulina Ariadna pojedynczą nitką na aidzie 20 ct i trochę kombinacji z efektem 3D.
Pozdrawiam serdecznie i odpoczynku od tego niemożliwego upału życzę. 🙂
Tym razem organizatorka wybrała kolor biały – i to było prawdziwe wyzwanie. Białe krzyżyki na białym tle zdecydowanie nie należą do moich ulubionych, więc musiałam coś pokombinować. 🙂


Do zwykłej białej muliny dołożyłam nitkę metalux w kolorze „iskrzący śnieg” i wielka szkoda, że przy zdjęciu ten efekt ginie. Zresztą same wiecie, jak ciężko sfotografować coś, co się błyszczy.
Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Rzutem na taśmę, ale jest.


W końcu udało mi się pozbierać i zmobilizować do kończenia prac. Hafcik wyszyty na początku miesiąca i odłożony z braku chęci do czegokolwiek. Teraz na szybko poskładałam kartkę.
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Odłożyłam na razie moją ramkę na świąteczne hafciki, zupełnie nie mam pomysłu na ten ostatni. W zamian zrobiłam ostatnią kartkę z serii z napisami. Zupełnie prostą, ale nadmiar ozdóbek to nie moje klimaty.

Pozdrawiam serdecznie i wiosny życzę, powinna już być, bo bociany wróciły i śnieg je przysypał. Czyli tradycji stało się zadość. 🙂
Na zabawę u Kasi kolejny hafcik do ramki. Tym razem bombka z kokardką, wykonana nićmi metalux na aidzie 20.


Pozdrawiam serdecznie 🙂
Zabawy ciąg dalszy.


Francuska mulina w kolorze starego złota, podwójna nitka i aida 20 ct. Dla ozdoby kropeczki nitką metalux i trochę złotych, cekinowych gwiazdek. Tym razem linie sprały się dokładnie 🙂
Pozdrawiam serdecznie 🙂
W styczniu kolorem wybranym przez organizatorkę zabawy jest czerwony.
A oto moja interpretacja …

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Kolejna świąteczna kartka, ale ich nigdy dość. 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂
Jeszcze jedna kartka na zabawę u Kasi.

Pozdrawiam serdecznie. 🙂
Niewiele brakowało, a nie było by tego wpisu, ale o tym poźniej.
Mała Maryjka z przeznaczeniem prawdopodobnie na kartkę.

Trochę mnie nie było, ale już wróciłam i to dosłownie, bez przenośni. Bardzo się cieszę, że w ogóle żyję, trochę jeszcze nie czuję się najlepiej, sił brakuje. Dlatego tylko hafcik bez wykończenia.
A propo „wykończenia”, to próbowała mnie wykończyć sepsa, albo posocznica, jak kto woli nazywać. Nie dałam się, trochę jeszcze planuję pożyć, ale nie było łatwo. Prawie miesiąc w szpitalu, przy okazji dokładnie mnie przebadali i znaleźli co nieco……. więc teraz zapoznaję się dokładniej z naszą służbą zdrowia. 🙂
Pozdrawiam serdecznie. 🙂