Spokojnie.

Bardzo lubię takie dni, kiedy na spokojnie mogę się zająć tym, co sobie zaplanowałam. Nikt ani nic mnie nie ściga i nie pogania. Pełen relaks. 🙂 Wyciągnęłam z głębin szafy maszynę do szycia i w końcu przerobiłam starą poszwę na dwa prześcieradła.

Ponieważ maszyna do szycia to zdecydowanie nie moja bajka zajęło mi to kilka godzin. Ale skoro już ją wyjęłam powstały też nowe zasłonki, do kompletu z kupioną niedawno firanką. To też nie było nic skomplikowanego, po prostu przeciełam na pół dużą zasłonę ze starego mieszkania. Mogę uznać, że tym razem wygrałam z maszyną i nawet żadnego palca sobie nie przyszyłam. 🙂

Od razu zrobiło się w pokoju jaśniej i świeżo. No i potrzebowałam chociaż takiej malutkiej zmiany. Niczego więcej tu zmienić nie mogę, żadnego mebla się nie da przesunąć, jest na to za ciasno. A o pozbyciu się grzyba można tylko pomarzyć…………. Najgorzej jak sie wyciągnie z szafy jakiś rzadko używany ciuch, bo pachnie bardzo nieciekawie…… A wyjęłam mój ulubiony swterek, w którym przetarły się już rękawy.

Moja maszyna nie szyje dzianiny więc będę go przerabiać ręcznie, żeby jeszcze trochę posłużył. Będzie miał teraz rękawki w długości 3/4.

Pozdrawiam serdecznie, 🙂

1 thought on “Spokojnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.