Majówkowy pierwszy post
Czas oswoić kolejna cześć internetu – więc pobloguję 🙂 
Pewnie nie będzie bardzo regularnie, czy ciekawie to się okaże….
Dla mnie będzie zapis jakiś tych dni, które tak szybko mijają, czasem bez śladu, bez wrażenia, a przecież wciąż się coś dzieje, ciągle coś robię, przeżywam, myślę….
A dziś był dzień „wyprawy na plac zabaw” i wciąż mnie zadziwia skąd dzieci maja tyle energii….. mogłabym tu wstawić kilka zdjęć, które zrobiłam podczas tych szaleństw, ale jeszcze się zastanawiam, czy powinnam….
Ponieważ plac zabaw jest tuz obok cmentarza, skorzystałam z okazji,żeby złożyć tam wizytę. wprawdzie zaglądam do moich krewnych tak często jak mogę, to tym razem przyciągnął mnie tam zapach, a nie poczucie obowiązku 🙂

Większa cześć cmentarza tak wygląda i pachnie konwaliami na całą okolicę jakoś tak optymistycznie, że przychodzą do głowy myśli w stylu – ciekawe czy w raju też są konwalie?

1 thought on “

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.